W szpitalu nie byliśmy kilka dni. Lekarz mówił byśmy przyjechali, bo ma ważną informacje. Jechaliśmy jak głupki. kiedy bylismy w środku pobiegliśmy pod sale Savy. Stał tam już lekarz.
- I co z nią?! - Prawie krzyknałem. Mężczyzna uśmiechnął się.
- Kilka dni temu dziewczyna obudziła się. Zrobiliśmy badania. Stało się coś niesamowitego! Wszystkie badania były pozytywne jej stan jest wspaniały a sama mówi, że czuje się jak nowo narodzona! - Pwoiedział szczęśliwy lekarz. Wydobyłem okrzyk szczęścia i przejechałem się po holu na kolanach. W tym czasie Liam porozmawaił z lekarzem. Lekarz coś powiedział i odszedł zadowolony.
- Możemy do niej wejść. Lekarz uprzedził, że była tu jakaś kuzynka i, że się pozmieniała. - Powiedział Liam. Spojrzałem na niego i zapukałem do drzwi.
- Proszę! - Usłyszałem melodyjny głos siostry. Weszlismy wszyscy i zamurowało nas. Savannah siedziała z gitarą. Zupełnie inna:
- Nie słuchaj go jesteś piękna! - Powiedziałem.
Oczami Savy:
- Ta miłe przywitanie....- Powiedziałam. Chłopacy spojrzeli na siebie i zaczeli mnie ściskać.
- I feel so lovly! (Czuje się taka kochana!) - Krzyknełam na co chłopacy wybuchli śmiechem.
- Kiedy cię wypisują? - Zapytał Niall. Spojrzałam na niego w jego oczach były iskierki radości.
- Dziś. Za jakąś godzinkę. - Powiedziałam a na twarzy chłopaka zagościł szeroki uśmiech. Odgarnełam niebiesko-żółto-białą grzywke i uśmiechnełam się szczerze do chłopców.
- Ile byłam w śpiączce? - Zapytałam. Chłopakom zrzędła mina.
- 3 tygodnie... - Wyszeptał Niall. Roździabiłam usta ze zdziwienia.
- Fuck! Nie byłam u dentysty, na lekcjach fortepianie, lekcji gry na gitzarze, na urodzinach Destiny, na wreszcie na randce z ... - I tu przerwałąm i się zaśmiałam. Chciałam powiedzieć "nie byłam wreszcie na randce z Niallem"
- Aaa! Moje lekcje baletu! Mrs. Qreste mnie utłucze! to byłą moja sznasa! - Pisnełam prawie bliska załamaniu nerwowemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz