Oczami Nialla:
Hazza wyskoczył z pomysłem, żeby ją podsłuchiwać. Na początku nikt nie chciał, lecz po chwili podążyliśmy za Savannah. Weszła do gabinetu. Wszyscy przyłorzylismy uszy do drzwi i słuchaliśmy:
- Ah Panna Savannach Crue! Miło mi poznać moją paciętke! Nazywam się Edward Sparks. - Powiedział radośnie jakiś pan.
- Tak...miło poznać - Powiedziała cicho sava. (napisze wam w skrótach ok? aut.)
E: A więc słyszałem o nie miłym wypadku...Chce Pani o tym opowiedzieć?
S:Tak w końcu tu po to przyszłam.
E:prosze zaczynać. Jeżeli nie chcę pani czegoś powiedzieć, prosze mówić, że chce pani przerwać.
S: Dobrze a więc... Ogólnie pochodze z ubogiej rodziny. Razem z mamą i tatą ciężko pracowaliśmy, lecz i tak kochałam ich nad życie.Raz zapytałam się czemu nie mam rodzeństwa. Nie dawno po tym tata zabrał nas na kolacje. Tam powiedział, że mam brata i że miał rozwód nie dawno. Mama się załamała. Mówił, że jest jedyną a to było kłamstwo. Jednej nocy kiedy robiłam z mamą kolację, powiedziała że odchodzi....że mam być szcześliwa....Że mam poznać mojego brata...Po tym miała zawał. .... Umarła na miejscu. Tata coraz ciężej pracował a jego organizm nie wytrzymał. Podobnie powiedział słowa mamy i odszedł. Załąmałam się. Ludzie wytykali mnie palcami. Kiedy dostałam testament, tata napisał, że póki nie skończe 19 lat mam mieszkac u brata. Nie chciałam. Lecz muszę. Może się przyzwyczaje, może nie?
E:Miałaś ciężkie przeżycia. A muzyka. Słyszałem, że grasz i tańczysz.
S: To prawda. Chodze na balet. Robie to, bo okazuje tym uczucia i tworze układy. Jeśli chodzi o instrumenty i śpiew... To po mamie. Zawsze śpiewała mi taką miłą kołysankę. Potem nauczyłam się jej na fortepianie.... i tak mi zostało.
E: Czy obwiniasz się za wszystko?
S: Tak. Bo to moja wina. Ja pytałam się czemu nie mam rodzeństwa. Ja nie uratowałam mamy. Tata przemęczał się bym miała co jeść.
E: Hmm... Słuchaj. Nie musisz się obwiniać! To wszystko nie twoja wina. Kiedy wrócisz do domu, porozmawiaj z bratem. On jest teraz twoją rodziną i teraz będziesz go najbardziej potrzebowała!
S: Dobrze...
E: a twoje koszmary? Te krzyki?
S: Ach tak. Dowiedziałąm się od babci, że w nocy krzycze i płacze. Robie to dlatego, że w moich snach zabijają mame i tate...Wtedy czuje ten ból.
E: Rozumiem czyli twój strach, ból, smutek, rozpacz kumuluje sie przez sen i tworzy coś takiego?
S: Tak, chyba....tak
E: Dobrze postaraj się w snach myśleć o czymś co kochasz np. o kołysance mamy. A co do rozmowy potrzebujesz jej.
S: Dziekuje i dowidzenie. Po tym usłyszeliśmy kroki i upadliśmy an pdłoge.Przed nami stałą Savannah.
- Co wy tu? - Wykrztusiła.
- Wy słyszeliście...- Zatkała usta dłonią i uciekła. Szybko wstalismy i pobiegliśmy za nią. Uciekła na ulice, lecz....
Oczami Savanny:
Wszystko działo się tak szybko. Biegłam. W uszach słyszałam kołyzanke mamy. Potem jaskrawe światło. Klakson tira. Krzyki. i ból. Potem czułam się jakbym latała i znowu straszny ból. Słyszałam krzyki, syreny pogotowia. Lecz mi w uszach ciągle grała kołysanka: my immortal. I płacz. Zaraz kogo? Nie mamy i taty. Czyli ktoś mnie kocha!
- Ktoś mnie kocha...- Wyszeptała i z uśmiechem pogrążryłam się w ciemności.
Oczami Harrego:
Save niestety pogrążyli w śpiączce farmakologicznej. Pamiętam jak wyszeptała "Ktoś mnie kocha" I z uśmiechem zamknęła oczy. Lekarze mówią, że będzie tak przez tydzień, bo organizm nie jest tak zniszczony. Chociaż jej nie znam, słyszałem ile przeżyał i jest mi jej żal. Razem z chłopakami odwiedzamy ją codziennie. Śpiewając kołysanke którą nauczyła ją jej mama. Skąd ją mamy? Niall znalazł ja w jej notesie z piosenkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz